Krok w tył i do przodu!

Tags

Posted in IPA

Krok w tył i do przodu!

Kiedy mgliste ipy prawie przesłoniły inne style w polskim krafcie, my postanowiliśmy jednym piwem cofnąć się o ponad 30 lat i wrócić niemal do początków piwnej rewolucji w USA.

Rewolucjoniście nie jest łatwo się cofać, bo sympatycy oczekują, że będzie parł naprzód. My swój krok w tył zrobiliśmy po 9 latach ofensywy. Nie wszyscy w naszej ekipie byli zwolennikami tego ruchu. Bartek pamięta, że w 2020 roku na piwa do PINTY Miesiąca szukaliśmy czegoś wyjątkowego, dlatego obawiał się powrotu do starszych receptur. Grześkowi wydaje się, że goryczkowe piwa w stylu West Coast przeżywały wtedy przestój, więc pomysł nie wydawał się trafiony. A Ziemek poszedł za głosem serca, które zawsze mu podpowiada, że pogoń za modą nie może być ciekawsza od tradycji. No cóż, tworzymy grono ludzi o różnych piwowarskich poglądach i potrafimy to godzić do tego stopnia, że czasami wygrywa mniejszość.

Wtedy w awangardzie były „soczki”, czyli mętne, słodsze i delikatniejsze wersje goryczkowych American IPA. Nas też warzenie hazy ipek, czyli piw w stylu New England IPA bardzo interesowało. Już w 2016 roku zrobiliśmy pierwszą próbę warząc Vermont IPA, a później rozkręciliśmy praktycznie dedykowaną NEIPA serię piw Hoppy Crew i Hazy Disco. Mało tego, pod koniec 2019 roku wszyscy nasi piwowarzy pojechali do browarów z rejonu Manchesteru i Leeds uczyć się warzyć najlepsze hazy ipki w Europie. Robiliśmy więc dużo, żeby tym stylem czarować, podbijać i zniewalać kolejne rzesze piwoszy. I nadal to robimy.

Ale PINTA wyrosła na chmielu, na dużej ilości chmielu. Wyrazista goryczka jest dla nas tym, czym miód dla pszczół. Łakniemy jej i kojarzymy z najlepszymi piwami. Postanowiliśmy sięgnąć do klasyki i przesłodzonym kubkom smakowym przypomnieć gorzkie, wytrawne piwo. Tak przygotowaliśmy finał PINTY Miesiąca 2020 z Silver December, Oldschool West Coast IPA w roli głównej. Zaproponowaliśmy piwo w stylu na wymarciu.

Ten eksperyment pokazał, że na rynku istnieje coś w rodzaju piwnego Jurassic Park, w którym zamiast dinozaurów pożera nas chęć wypicia klasycznego West Coast IPA. No bo jak inaczej interpretować komentarze w stylu: „Dzięki, Pinto!”, „Dajcie grudzień na stałe – wyszedł ultra sztos!”. Całą warkę sprzedaliśmy w ciągu tygodnia.

Wytworzona w latach 70. XX wieku pierwsza fala amerykańskich chmieli znowu do nas powróci – na Wasze życzenie – z Silver December jako… PINTĄ Miesiąca kwietnia 2024. Ponownie będzie okazja, żeby poczuć jego oldschoolową goryczkę i mocniejsze odfermentowanie. Piwo wraca w czasach, kiedy hazy ipki nadal rządzą polskim rynkiem piw rzemieślniczych, ale West Coast ma się lepiej niż w 2020 roku. Nasz regularnie warzony West Coast Modern Drinking od 2015 roku był 3-4 najpopularniejszym piwem z PINTY, a teraz jest numerem 2! Nie brakuje więc ludzi, których kręci klasyczny kraft. Lejecie miód nie tylko na serce Ziemka.

Udostępnij

Zacznij pisać i naciśnij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart

Brak produktów w koszyku.