O tym, że w Wieprzu warto uwarzyć Northern German Pilsnera przekonaliśmy się w amerykańskim miasteczku Kittery.
Niemiecki Pilsner w Ameryce
Sięganie po tradycyjne receptury leży w naturze browarów rzemieślniczych. Chcemy je przypominać, odświeżać lub po prostu realizować własnymi rękami. My nie od dziś jesteśmy szczególnie zafascynowani niemieckim piwowarstwem. Wyjątkowo często możecie się o tym przekonać w ramach tegorocznej PINTY Miesiąca #BackInStyle. Ale czasami, żeby poczuć coś bliskiego trzeba znaleźć się bardzo daleko.
Kiedy w kwietniu tego roku najlepsze puby w Polsce serwowały naszego Hellesa, podróżując po USA przez przypadek zatrzymaliśmy się w nieznanym nam wcześniej browarze Tributary Brewing Company. Do lotniska w Bostonie mieliśmy jeszcze ze 100 km. Stamtąd mieliśmy wracać do Polski. Nieplanowany postój wprawił nas w zachwyt. Niczym niewyróżniający się amerykański browar rzemieślniczy z taproomem zaskoczył nas gościnnością właścicieli, piwami w tradycyjnych stylach, a wśród nich najpopularniejszym piwem w Niemczech, którym uraczyli nas prosto z tanku.